Magiczne Święta! Blogmas 2020, numer 6 :) Przepis na słodko- kwaśne śledzie wigilijne :)

mrsk.pl

Za każdym razem kiedy próbowałam sama zrobić śledzie to wychodziły mi słone, twarde kołki z cebulą 🙂 Poddałam się dawno temu.  Aż pewnego dnia, lata temu, koleżanka z pracy poczęstowała mnie śledziami idealnymi w słodko-kwaśnym sosie. Lekko słony smak śledzia przełamany słodyczą ananasa…nieziemski efekt. Na podstawie smaku powstał poniższy przepis i od tego czasu rok w rok, te śledzie goszczą na naszym wigilijnym stole. To co? Zaczynamy 🙂

 

UWAGA!!! Ten przepis jest przepisem autorskim. Zakazane jest przedstawianie przepisu jako własny. Każde jego powielanie w Internecie wymaga zgody Autorki, brak zgody będzie traktowany jako plagiat. Przepis stanowi własność Autorki bloga.

#kulturawinternecie #prawaautorskie

 

 

Śledzie można zrobić 5 dni przed Wigilią.

 

Moczenie śledzi:

Śledzie moczymy w wodzie z octem i przyprawami.

 

Moja proporcja:

  • 1 kg śledzi ( matiasy )
  • 3 szklanki wody
  • 1/4 szklanki octu
  • 2 liście laurowe
  • 3 ziarna ziela angielskiego
  • 7 ziarenek pieprzu ziarnistego

 

W zależności od słoności śledzi moczymy od 1-3 godzin. Należy co godzinę próbować i zdać się na własny smak. Nie można podać czasu idealnego. Moje śledzie moczyłam 2 godziny, po godzinie zmieniłam wodę ( kupowane w markecie na wagę ).

 

Odmoczone śledzie płuczemy zimną wodą i osuszamy ręcznikiem papierowym, delikatnie.

 

W poniższym przepisie możecie wykorzystać gotowe już śledzie w oleju, ja zdecydowałam się na solone ze względu na cenę, solone są zwyczajnie o połowę tańsze 🙂 Można więc poświęcić im więcej czasu i wymoczyć, albo kupić już takie w oleju i zrobić tylko sos . Jeśli zdecydujecie się na śledzie w oleju to wystarczy je odsączyć. Cebulę i olej wylać ( lub dodać do sosu, ale ja bym wyrzuciła ).

 

Składniki:

  • 1 kg filetów śledziowych wymoczonych lub gotowych w oleju ( po odlaniu oleju z cebulą )
  • puszka ananasów ( sok z całej puszki i 6 plastrów ananasa )
  • 5-6 dużych cebul
  • 1 większa czerwona papryka
  • 3 ząbki czosnku
  • garść rodzynek ( około 80 g )
  • 1-2 łyżeczki cukru ( plus szczypta do cebulki )
  • sól
  • 7 ziaren pieprzu
  • 3 ziarna ziela angielskiego
  • 2 liście laurowe
  • 1/2 łyżeczki majeranku
  • 1/4 łyżeczki ziół prowansalskich ( nie więcej )
  • pieprz mielony
  • 2 czubate łyżki koncentratu pomidorowego
  • 1 czubata łyżka ketchupu
  • 3/4 szklanki oleju

 

Rodzynki zalewamy przegotowaną letnią wodą, do pokrycia. Odstawiamy.

Cebulę kroimy w półksiężyce, średnio cienko. Obsypujemy szczyptą soli i cukru. Odstawiamy na kilka minut.

Czosnek drobno siekamy lub przeciskamy przez praskę.

Ananasa kroimy w kostkę.

Paprykę pozbawiamy gniazda nasiennego i kroimy w kostkę.

Na głębszą patelnię ( u mnie wok ) wlewamy 1/2 szklanki oleju.

Wrzucamy cebulę. Smażymy aż się ładnie zeszkli i lekko zmięknie.

Podlewamy sokiem z ananasa. Dusimy minutkę.

Dodajemy paprykę, rodzynki (odsączone z wody), zioła prowansalskie, liście laurowe, ziele angielskie, pieprz w ziarnach, czosnek, szczyptę soli i płaską łyżeczkę cukru.

Dusimy do momentu, aż papryka zmięknie. Na małym ogniu, od czasu do czasu mieszając.

Kiedy papryka i cebulka są już miękkie ( ale nierozgotowane ) dodajemy koncentrat pomidorowy, ketchup oraz pozostały olej.

Dusimy około 6-7 minut.

Dodajemy 1/2 łyżeczki cukru i szczyptę pieprzu.

Dodajemy ananasa.

Dusimy około 5 minut, od czasu do czasu mieszając.

Próbujemy, sos ma być słodko-kwaśny. Jeśli to konieczne należy doprawić do smaku.

Odstawiamy do wystygnięcia.

Do zimnego sosu wrzucamy pokrojone w mniejsze kawałki śledzie, delikatnie mieszamy i przekładamy do pojemnika/słoika.

Przechowujemy w lodówce.

Można jeść po 24 godzinach, ale najsmaczniejsze są po 2-3 dniach. Smacznego!

 

Obiecuję, że jak raz zrobicie moje śledzie, to już zawsze będziecie je robić 🙂

 

UWAGA!!! Ten przepis jest przepisem autorskim. Zakazane jest przedstawianie przepisu jako własny. Każde jego powielanie w Internecie wymaga zgody Autorki, brak zgody będzie traktowany jako plagiat. Przepis stanowi własność Autorki bloga.

#kulturawinternecie #prawaautorskie

 


Świąteczna tablica informacyjna BLOGMAS :

Kalendarze adwentowe otwieram codziennie na moim Instagramie, na InstaStory ( klik ).